Zamek w SzydłowcuKiedy po raz pierwszy przejeżdżałam koło zamku w Szydłowcu (woj.mazowieckie), nie zauważyłam go. Schowany wśród drzew, nieco wgłębi, nie przykuł początkowo mojej uwagi. Przeoczyłam również drogowskazy, prowadzące do warowni. A może w ogóle ich nie było? Całe szczęście, że byłam pewna, że gdzieś tu musi być zamek, bo pewnie pojechałabym w dalszą drogę, nie wiedząc co tracę. Kiedy w końcu dotarłam na miejsce i przestąpiłam próg zamkowej bramy. Moim oczom ukazało się niezwykłe zamczysko, i to z historią.

Po przejściu przez bramę pierwsze kroki skierowałam na dziedziniec. Powitała mnie zawieszona przy wejściu kamienna tablica z napisem: „Książę Józef Poniatowski, generał, minister wojny, naczelny wódz wojsk Księstwa Warszawskiego, przebywał z wojskiem w Szydłowcu i kwaterował w szydłowieckim zamku w dniach 6 i 7 lipca 1809 roku”. Dziedziniec wydał mi się mocno zniszczony i zaniedbany, ale piękny. Jego prawdziwą ozdobą jest śliczny kamienny portal nad drzwiami biblioteki. Po obejrzeniu dziedzińca udałam się, jak zwykle, na spacer dookoła zamku. Moją uwagę przykuło wejście do muzeum prowadzące po pięknych schodach, z kamiennymi, zdobionymi poręczami.

W XIV wieku, na otoczonym bagnami wzgórzu Odrowążowie, przodkowie rodu Szydłowieckich, zbudowali murowany dwór obronny. W kolejnym stuleciu dwór został przekształcony w zamek, przez jego ówczesnego właściciela Stanisława Szydłowieckiego, marszałka królewskiego dworu. Wybudowano wówczas budynek mieszkalny (dzisiejsze północne skrzydło zamku) i wieżę bramną. Dobra odziedziczył syn marszałka, Mikołaj, który na początku XVI wieku przebudował warownię w piękną rezydencję, nadając jej cechy renesansowe. Powstał wtedy złożony z trzech skrzydeł zamek, otoczony murem oraz wieża z kaplicą. Elewacja została ozdobiona wspaniałymi malowidłami, okna zyskały kamienne ramy, a wnętrza nowy wystrój. Przy zamku utworzono park, ogród włoski i zwierzyniec, a także poszerzono fosę otaczającą budowlę.

Po szydłowieckim zamku krąży czart z miejscowych kamieniołomów zwany Skalistym. Pod różnymi postaciami podchodzi do zwiedzających i opowiada historię szlachcica zakochanego ze wzajemnością w bogatej Elżbiecie Radziwiłłównie. Ojciec młodej dziewczyny zakazał jej kontaktów z ukochanym, ale ten podpisał pakt z diabłem, byle tylko być z wybranką swego serca. Czart obiecał przyprowadzić dziewczynę. Gdy wychodzili z zamku tunelem biegnącym w stronę kościoła, nagle nad nimi przeleciały nietoperze. Elżbieta wystraszyła się na śmierć. Nikt jej już nigdy więcej nie zobaczył, a szlachcic powiedział wszystkim, że Skalisty go zdradził. Przeklęty diabeł błąka się teraz po zamku i próbuje przekonać kogoś o swojej niewinności.

Mikołaj Szydłowiecki, znany ze swej niezwykłej przedsiębiorczości i zaangażowania, stale zabiegał o rozwój Szydłowca i przywileje królewskie dla miasta. Założył nową dzielnicę, zbudował kościół oraz przytułek dla ludzi ubogich i chorych, przebudował farę i założył szkołę. Sprawował pieczę nad kamieniołomami, w których wydobywano słynny szydłowiecki piaskowiec. Planował również budowę miejskiego wodociągu. Dzięki Mikołajowi Szydłowiec przeżywał prawdziwy rozkwit.

Po śmierci Mikołaja zamek trafił w ręce jego brata Krzysztofa, który umierając kilka miesięcy później zapisał Szydłowiec wraz z warownią swojej córce Elżbiecie. W 1548 rok poprzez jej małżeństwo z Mikołajem Radziwiłłem „Czarnym” szydłowieckie dobra przeszły w posiadanie rodu Radziwiłłów. Nowi właściciele Szydłowca nie mieszkali tu stale, ale troszczyli się o jego rozwój. Pozyskali oni kolejne przywileje królewskie dla miasta, a zamek przebudowali w stylu późnorenesansowym i barokowym. Z tych czasów pochodzi m.in. zewnętrzna loggia, kaplica w wieży bramnej i bastiony spełniające funkcję tarasów widokowych. Zamkowe wnętrza ozdobiły portale z szydłowieckiego piaskowca, fryzy, piękne posadzki i kasetonowe stropy.

Po bezpotomnej śmierci ostatniego Radziwiłła z linii Mikołaja, Szydłowiec został wystawiony przez rząd austriacki do publicznej licytacji. Kupiła go Anna Sapieżyna, ale kilkanaście lat później (1828r), ulegając naciskom, odsprzedała szydłowieckie dobra rządowi Królestwa Polskiego. W zamku urządzono najpierw magazyn zboża, a następnie browar. W 1915 roku budowlę pozbawiono dachówki, aby pokryć nią kościół parafialny, co znacznie przyspieszyło proces popadania zamku w ruinę.

Dopiero po zakończeniu II wojny światowej obiekt doczekał się prac remontowych. Badania archeologiczne i architektoniczne w latach 1962-65 poprzedziły pełną odbudowę zamku przeznaczonego na instytucje kultury. Obecnie w odbudowanym zamku w Szydłowcu mieści się Centrum Kultury, kawiarnia, biblioteka oraz Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych. Zbiory muzeum są bogate – obejmują blisko dwa tysiące eksponatów pochodzących z całej Polski. U schyłku lata na zamku odbywa się turniej rycerski o szablę Szydłowieckich.

Co prawda szydłowiecki zamek nie jest jeszcze do końca odrestaurowany i przez to nie prezentuje się oszałamiająco, ale dla mnie jest to miejsce niezwykłe. Serdecznie polecam także spacer po urokliwym miasteczku, gdyż Szydłowiec obfituje w zabytki. Poza zamkiem, warto zobaczyć ratusz, synagogę, pręgierz, zabytkowe kamienice, a także kościół farny, z płytą nagrobną Mikołaja Szydłowieckiego. A może ktoś zdejmie klątwę ze Skalistego?

Loading
Wyśrodkuj mapę
Ruch
Jazda rowerem
Tranzyt
 

Tags: , , , , , , , , , , , ,