Pałac w Narolu.

Pałac w Narolu.

Już za czasów swojego fundatora uchodziła za jedną z najciekawszych i najpiękniejszych rezydencji w kraju. „Pałac na górze za miastem z pawilonami, ogrodem i wszelkimi oficynami, przewyborną architekturą wymurowany” – opisywała tę perełkę klasycyzmu Geografia Galicyi w 1786 roku. Nad niewielką rzeczką Tanwią, wśród malowniczego Roztocza lwowsko – tomaszowskiego rozłożyło się miasteczko Narol, któremu w XVIII w. jeden z właścicieli „podarował” swoistą perełkę, która do dziś jest ciągle jeszcze nieodkrytym architektonicznym klejnotem Polski. Narol położony jest 10 km od granicy z Ukrainą, niemal na granicy dwóch województw – podkarpackiego i lubelskiego, dawniej Galicji i Królestwa Kongresowego.

Rodzina Łosiów nabyła majątek narolski od starosty teraczyńskiego Antoniego Dziewałtowskiego w 1753 i w jej rękach pozostał aż do 1867 roku. Wielkość Narola stworzył drugi z Łosiów – Feliks Antoni, niezwykle ciekawa i barwna postać łącząca w sobie cechy wielkiego butnego magnata z hojnym mecenasem sztuki i nauki, a także sprytnego gracza politycznego czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Początkowo Łoś piastował urząd wojewody pomorskiego, jednak po I rozbiorze Polski skłonił się ku cesarzowi Austrii i zrzekł się godności wojewody.

Pałac w NaroluPrzyjął tytuł hrabiowski i objął urząd wielkiego kuchmistrza. „…Żegnaliśmy wojewodę pomorskiego, witamy dziś kucharza dworskiego” – nieco kąśliwie witano tę zmianę poglądów hrabiego Łosia. Wybudował także w latach 1773 – 1776 godną swojego stanowiska rezydencję, która oddawała świetnie marzenia hrabiego o wielkości i znaczeniu jego i jego rodziny. W kapliczce fundacji hrabiego, znajdującej się do dziś w Narolu, widnieje napis: „Pan Panu – Pan wie za co”, świadcząca o niezwykle silnym poczuciu własnej wartości hrabiego Feliksa Antoniego.

Pałac w Narolu wybudowany na wzniesieniu za miastem przez Feliksa Antoniego oparty jest wraz z całym otoczeniem na planie podkowy, co nawiązuje do herbu Łosiów – właśnie podkowy. Założenie pałacowo – parkowe w to niezwykle ciekawa kompozycja przestrzenno – krajobrazowa, zbudowana wzdłuż prostej osi o długości prawie 10 km, w skład której wchodzi sam Narol z pałacem, folwarkami, okolicznymi wsiami i osią widokową. Siedzibę Łosiów wybudowano na planie prostokąta i jest to duży dwukondygnacyjny budynek, ozdobiony w części centralnej pięknym ryzalitem. Szczególną lekkość i elegancję nadawały pałacowi cztery smukłe kolumny zwieńczone korynckimi kapitelami. Niezwykłości nadają pałacowi biegnące od niego równolegle po obu stronach ażurowe kordegardy, których zwieńczenia stanowią kwadratowe oficyny nakryte mansardowym dachem.

Pałac w NaroluCiekawym rozwiązaniem architektonicznym jest brama wjazdowa, do której prowadzi aleja lipowa i w połowie której po bokach ustawiono wysokie, w kształcie piramidy, murowane, otynkowane kolumny. Trakt wiodący do parku zamyka wysoki mur oporowy i po bokach dwie kordegardy rozdzielone ozdobną bramą.

Siedziba Łosia, prawdopodobnie zaprojektowana przez Columbaniego – posiadała ponoć 50 ozdobionych freskami pokoi, a najwspanialsze ze scenami rybackimi znajdowały się w sali balowej. W tzw. Sali Familijnej – portrety przodków. Zresztą cały pałac wypełniały cenne dzieła sztuki, rzeźby, obrazy, meble, chińszczyzna, numizmaty, pamiątki rodzinne, biblioteka i archiwum. Narol stanowił centrum życia kulturalnego i towarzyskiego, tutaj prowadzona była szkoła dramatyczna i muzyczna dla młodzieży szlacheckiej, odwiedzało pałac i jego mieszkańców wiele osobistości świata artystycznego i naukowego. Mimo zapisu w testamencie o utrzymaniu w całości zbiorów narolskich, następcy hrabiego szybko rozproszyli bogaty dorobek Feliksa Antoniego. Już w połowie XIX wieku część zbiorów znalazła się w Młyniskach, a część biblioteki na drodze kupna przeszła w ręce Stanisława Potockiego i znalazła się w Brzeżanach, następnie wraz z księgozbiorem w Raju dostała się do biblioteki Jakuba Potockiego w Helenowie. Stąd w 1935 roku przekazany został do Biblioteki Publicznej w Warszawie, gdzie znajdują się do dziś.

Pałac w Narolu„…Przy pałacu w Narolu ogród włoski założyć na trzy kondygnacje (…) wszelkie ulice tak grabowe jako i lipowe zasadzić” głosiła umowa zawarta w 1773 r. z Norbertem Hammerschmidtem, który wzgórze pałacowe przekształcił we wspaniały park. Ciągnął się on po bokach pałacu i poza nim na długości około pół kilometra i składał z trzech parterów o trzech poziomach. Największym walorem narolskiego parku były dalekie i bardzo malownicze widoki na sąsiednie pasmo wzgórz, umiejętnie uzyskane przez ogrodników.

Oryginalne narolskie założenie pałacowe w czasie powstania styczniowego zostało częściowo zniszczone, na szczęście ówczesny właściciel książę Julian Puzyna odbudował pieczołowicie rezydencję. Po zniszczeniach dokonanych podczas I wojny światowej – cofające się wojska austriackie dokonały grabieży pałacu – hrabina Jadwiga z ks. Puzynów Korytowska zdołała go odrestaurować i doprowadzić budynek do stanu sprzed wojny głównie od strony zewnętrznej oraz zgromadzić resztkę ocalałych mebli i zbiorów. W 1945 r. pałac został podpalony przez Służbę Bezpieczeństwa podczas akcji przeciwko oddziałowi Armii Krajowej, chroniącemu się w pałacu. Potem przez 50 lat pozostawał w zarządzie miejscowego PGR-u i był własnością państwa.

Współcześnie pałac jest w posiadaniu małżeństwa muzyków – Ewy i Władysława Kłosiewiczów, którzy przywracają temu miejscu blask i znowu przyjeżdżają tutaj artyści, a młodzi adepci sztuki szkolą swoje umiejętności. W pałacu trwają prace remontowe, ale już dziś można zobaczyć odkrywane piękno posiadłości hrabiów Łosiów i książąt Puzynów. Dla przywrócenia świetności Narolowi, zarówno pałacowi jak i kultywowania dawnych tradycji ośrodka kulturalnego i artystycznego, utworzono w 1999 r. Fundację „Pro Academia Narolense”. Po zakończeniu remontu pałacu – obok już odbywających się tutaj kursów mistrzowskich, spotkań artystycznych oraz plenerów fotograficznych i malarskich – mieścić się tu będą sale wykładowe, koncertowe i wystawiennicze.

Loading
Wyśrodkuj mapę
Ruch
Jazda rowerem
Tranzyt
 

Tags: , , , , , , ,